Forum FORUM WTR Strona Główna FORUM WTR
Włocławskie Towarzystwo Rowerowe
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Treningi Rebego.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 23, 24, 25  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM WTR Strona Główna -> Blogi
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rebe




Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2425
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Nie 18:43, 03 Maj 2009    Temat postu:

Właściwie powinienem trochę pospiskowac ipojudzić o naszym ulubieńcu , ale dzien taki piękny to mi się nie chce. Może tylko o wyjeżdzie do Płocka?
Pięknie było ,grupa która pojechała wiedziała co robić .Pomomo niesprzyjającego wiatrui początkowych tarciach spokojnie ustawiliśmy pociąg.Zmianki co kilometr ,więc dość długieaby był porządek i na tyle krótkie ,żeby się nie wyjechać
Dopiero tuż przed Płockiem ze względu na narastający ruch samochodowy odpuściliśmy. Złapaliśmy Piotra i postanowiliśmy zaliczyć wjazd nowym mostem . Zaraz za mostem (po zjeżdzie ścieżką jest kilkusetmetrowy ostry podjkazd i to było preludium do skoków. W drodze powrotnej po Zawiślu siły opuszczały Sindbada , więc nie forsowaliśmy tempa tylko dzikie skoki na podjazdach . Brylował w tym Sławek który dziś miał dzień konia i niespożyte siły.
Dzięki wszystkim uczestnikom harców za udany dzień.
Maj zaczął mi się pięknie -4 50km. w trzy dni.
tylko ta opalenizna trochę boli
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rebe




Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2425
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Wto 21:04, 05 Maj 2009    Temat postu:

Po dzikich harcach wczoraj planowana przejażdżka odpoczynkowa . Spokojnie i powoli 33km. ,ot tak byle tylko się rozruszać. Dziś złapaliśmy się na Polówce tzn. jeszcze Gucio , Zbynek i Sławek. Sławka rozpiera młodość to szleje ,ale ja też zmieniłem trochę podejście do treningów . Koniec z monotonią i jednostajnością .
Zaczynam się angażować w skoki i walki na podjazdach i tablicach . Blokuje mnie jeszcze trochę ból , trochę psyche - uraz jednak pozostał. Gucio chyba przedobrzył z kilometrówką , bo dziś nie istniał - próbował , walczył ,ale chyba jest podmęczony. To nie był ten Gucio. Coraz lepiej jeżdzi mi się ze Sławkiem - zmianki ostre sprinty i podjazdy - nie zawsze przegrywam , a chłopak ma ambicje.
Tak trzymaj to i ja korzystam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mroczek




Dołączył: 19 Mar 2006
Posty: 287
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wloclawek/Wolverhampton

PostWysłany: Wto 22:11, 05 Maj 2009    Temat postu:

Achhhh.... nostalgia. A ja zapasiony pulpet niemogacy zrzucic wagi wpadam w kompleksy. Moze odnajde sens wraz z nowa maszyna i pojade wreszcie w dobrym kierunku...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rebe




Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2425
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Pon 10:44, 25 Maj 2009    Temat postu:

ŚWINOUJŚCIE WEDŁUG REBEGO
z góry przepraszam ,że nie piszę o wszystkich ale nie pamiętam wyników i to machniemy oficjalnie ,a tu jest mój prywatny blog i moje wrażenia.
Pojechałem nastawiony optymistyczniei przygotowany na ładną pogodę a tu nic z tych rzeczy.Szaro , mglisto i zimno ,w dodatku trochę popaduje. Bluza z długimi rękawami ,ale krótkie spodenki ( błąd) .W grupie znajomi wyżeracze- Mirek Żabkiewicz ,Marchelki ,Waszko Żurakowski ( stary ,trzykrotny Imagisowiec).
Taką pakę trzymamy starając się nie forsowac tempa, pamiętając o dystansie .
Pracujemy równo i zaczynamy wyprzedzać . Dochodzimy Zbynka i Gucia ,a nas jako pierwszy dochodzi Łukasz .Jedziemy razem , trochę gadamy gdy przylatują dwie duże grupy . Łukasz leci na koło , ja za nim .Jakiś czas lecę w dużum tempie ,ale się boję więc zwalniam i czekam na swoich ,co jak się okazało było słuszną decyzją. Moja grupka tez zmalała jak wyżeracze trochę szarpnęli ,ale to dobrze - nie ma tych co się wożą i przeszkadzają . Wiatr pomagał tylko na odcinku Swinoujście - Międzyzdroje , na pozostałych boczny lub centralnie w pysk.
Na pierwszym kłoku nie ztrzymujemy się nigdzie- przejeżdżamy tylko bramki kontrolne i do przodu .Po kółeczku przerwa , wciągamy grochówkę , użalamy się chwilę nad Gonzolem ,bo rozbił się dotkliwie i w drogę .Scenariusz właściwie ten sam , trochę dochodzą nas inni i jak nie jadą zbyt ostro to się trochę holujemy żeby odpocząć.Zatrzymujemy się też w Wolinie na kawę- gorąca ratuje nasze skołatane organizmy .Zimno jak diabli , w butach chlupie , ale nawet grad nie dał nam rady .Odpadają Marchelki ,a na ogólnym sikaniu nam ucieka Mirek, za to dołącza Roman Krupa i Henio Huzar, a na mecie drugiego kółka łapiemy Stolarka który miał defekt .W piątkę robimy ostatnie kółko.
I tu nagroda od aury- wychodzi słoneczko ,a pod koniec nawet przestaje wiać . Marek pracował mocno ,mnie dlaodmiany trochę dopada słabość - przeszarżowałem ze zmianami na poprzednich kółkach ,ale się trzymam i też pracuję.Od Wolina włączamy latarki i tu poznaję swój błąd- moja walo prosto w numerek startowyi oślepia jak spawarka. Do tego nowe duracell, które sa do dupy,
bo jak przesuwam numer to i tak słabo oświetla mi drogę.Ostatnie piętnaście kilometrów to trochę szarpania , bo niektórym się umyśliło uciekac- cóż prawie wszyscy z jednej kategorii ,to walka o miejscatrochę podpala. Kasujemy z Markiem ucieczki ,pokazując ,że inni też jeszcze mocni i nikt nie ucieknie. Końcówka podziurach w nocy to koszmar, ale jechaliśmy wolniutko, wiedząc ,że jak ktoś skoczy to inni tez pójdą w trupa .Metę przyjmujemy jak wybawienie , dziękujemy sobie za wspólna prace ,z Markiem jemy żurek -niepotrzebnie bo potem obowiązkowa telepka( wychłodzenie ) i szczękając zębami ,mokrzy idziemy do internatu. Prysznic długi i gorący przywraca siły .Ubieram się ,wysłuchuję relacji Uli która dzielnie zaliczyła swój pierwszy maraton i dumny z niej i z siebie idę po informacje o chłopakach .Wszyscy już ukończyli , jadą tylko giganci. Wiesia ze Zbynkiem widzieliśmy koło Wolina , mieli do nas prawie 50km w plecy, to liczyłem ,że będą po północy.Czekaliśmy solidarnie dużą grupą WTR-u ,a towarzyszyli nam Pepe ,Emer i Waldi Skiba. Przed drugą nie wytrzymuje i choc niepokoję się coraz bardziej idę spać .
Oficjalnie
Dystans 400km. czas- 14h 46min. 12s.
20m. w open i 7 w M-5
Z Włocławiaków przegrałem tylko z Łukaszem ,z Markiem tez bym przegrał ,ale jego defekt nie pozwolił mu byc wyżej.
Łukasz był pierwszy w M-2 i 10 open. a rządzą kabany z M- 5
Deklarowało się ponad 80 osób - ukonczyło -37 ,oczywiście przy co drugim nazwisku z pierwszej 20 widnieje znaczek M-5 . Czy ja zawsze muszę trafiac do takiej kategorii?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mroczek




Dołączył: 19 Mar 2006
Posty: 287
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wloclawek/Wolverhampton

PostWysłany: Pon 13:01, 25 Maj 2009    Temat postu:

Gratuluje Rebe oraz wszystkim WTRowcom! Szacunek wielki i wiem co to smigac w deszczu, chociaz nie wiem co to znaczy smigac tyle godzin w deszczu... Moze w przyszlym roku zalapie sie na jakis polski maraton ale raczej nie na taki dystans:) Byloby fajnie Rebe znow sie z Toba przejechac. Wszak nigdy nie bylismty razem na maratonie a przeciez sporo razem jezdzilismy. Jeszcze raz gratulacje i Rebe jesli beda jakies fotki to pusccie je na forum!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rebe




Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2425
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Pon 18:26, 01 Cze 2009    Temat postu:

Maj rozpocząłem pięknie ,a zakończenie było też nie byle jakie. Po Świnoujściu trochę zmęczenia i pogoda pod psem ,ale wczoraj dołożyłem. Ładną grupką i dość żwawo , przy pięknej pogodzie dojechaliśmy do Kruszwicy. Na Gople były regaty wioślarskie ,Mysia Wieża też stała na miejscu ,to po uzupełnieniu kalorii ruszyliśmy
przez Piotrków Kuj. , Bytoń i Osięciny .Przed Piotrkowem bajka się skończyła- lunęło zdrowo ,a potem to taka jazda i zabawa w chowanego z deszczem.
Wieczorem się wypogodziło to trochę dokręciłem.
Niedziela 155km.
Maj 1861km.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rebe




Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2425
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Nie 18:19, 07 Cze 2009    Temat postu:

Od maratonu pogoda do dupy i nie ma jak jeżdzić. Wczoraj korzystając ,że nie pada umówiłem się ze Stokrotką i polecieliśmy na Polówkę . Telefonicznie łapiemy Ciotkę , ona kręci kółka w lewo ,my w prawo. Ma to swoje zalety bo kazde swoim tempem i nikt nie hamuje. Trochę kręcimy , a potem razem jedziemy do Kruszyna
i do domu .Wieczorem dokręcam po Ulę i oczywiście pada. 82km.
Rano bardzo pochmurno i nie wiemy co robić . Ostatecznie ,poniważ jej obiecałem wyjazd, decydujemy się zaliczyc Ciechocinek .Pochmurno i wietrznie , ale nie pada . Po maratonie moja żona nabrała chęci do jazdy i uwierzyła w siebie ,to pomaga.Bocznymi drogami , przez Gąbinek i Nieszawę ,docieramy do Ciechocinka.
Kawa , wizyta pod tężniami , obiadek i powrót do domu . Wiatr nawet nie przeszkadza ,a za Nieszawą wychodzi słoneczko . To nagroda za wytrwałość.
Ula zmęczona ,ale bardzo zadowolona , a ja ... dumny z niej .
Na liczniku tez 84km. Może to dla mnie nie trening ....ale przyjemność pewna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rebe




Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2425
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Wto 20:17, 09 Cze 2009    Temat postu:

Wczoraj delikatnie i trochę na raty ,ale pokręciłem trochę. Bardzo brakuje mi szybkości ale tej do piątku nie zrobie , zwłaszcza ,że za oknem leje i nici z jakiejkolwiek jazdy. Wczoraj 67km. Trochę wspólnego na Polówce ,trochę sam .
Jestem przemęczony pracą i nie idzie najlepiej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rebe




Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2425
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Nie 23:03, 21 Cze 2009    Temat postu:

Długo nic nie pisałem , wrażenia z Gryfic umieściłem w dziale " maratony " . Pracuję dużo , to czasu na rower niewiele , w dodatku pogoda chyba się uparła , a Gryfice to chyba już apogeum pecha i sprzeciwu natury. Wiało wściekle ,lało nieziemsko i na pewno nie chciało mi się jechać. Ten tydzień to pewne odrabianie strat i łapanie chwil gdy nie leje. Ula mi się rozszalała i jak tylko ma wolne ciągnie mnie na rower. Czwartek i piątek z Ulą w wolnym tępie po 50km. , sobota z Wiesiem kawałek na Goreń i Skrzynki. Spokojnie , płasko ,a za nic nie chciało mi się jechać. Dziś od rana wypad na plac,ale tylko aby się spotkać z kumplami. Wypad z żoną jest imponujący i widać ,że chce jeżdzić.
Z domku gonimy do Chodcza i tam spotykamy naszych , potem kawa u znajomych i dalej w trasę - z Chodcza trasą Guciaprzez Boniewo , wracamy na drogę kruszyńską i wypad do Kowala . Koło Sosenki spotykamy Cyklistów i razem wracamy do Włocławka .Dziś zaliczyliśmy 82km.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rebe




Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2425
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Sob 19:26, 27 Cze 2009    Temat postu:

Piątek i sobota to kręcenie z żoną .Jak Sindbad usłyszał ,że jedziemy na górki za Kowal to stwierdził ,że mi się kobieta rozszalała na dobre. Pogoniliśmy tasą maratonu z podjazdem na Kurowo i dalej płasko przez Kłotno i nad jeziorami. Wróciliśmy póżnoi nawet jej trochę pomagałem , ale nie za bardzo . Uparta jest.
Dziś bez historii - dwa razy Polówka ,potem trochę popadało .
Jutro jestem na placu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rebe




Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2425
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Pią 23:28, 03 Lip 2009    Temat postu:

Tak jak planowałem wyruszyłem po południu. Dołączył Gucio i pogonilśmy na Kowal .Przy Sosence Mirek , Marek i już razniej. Mirek jak na długie niejeżdżenie ganiał całkiem żwawo. Wiem ,że teraz to trudny czas dla astmatyka ale przegrywam z Gutkiem na tablicach ,a było ich sporo. Trochę na raty zaliczyłem dziś 80km.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jacek




Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 1295
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: włocławek dziewiny

PostWysłany: Sob 0:28, 04 Lip 2009    Temat postu:

Liczy się wola walki a tej Ci nie brakuje.Może mialem lepszy dzień.Ale ta akcja na tablicę Wieńca-zdroju byla świetna.To zasługa Stolarka bo mnie zmotywował i warto było iśc w trupa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rebe




Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2425
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Śro 19:01, 08 Lip 2009    Temat postu:

SINDBAD WRÓCIŁ
to coś , co mnie ucieszyło nieszmowicie i na co czekałem od dawna. Jak gdyby nigdy nic pojawił się u mnie w domu i trochę poganialiśmy. Pomimo sporej ilości wykręconych kilometrów formy to on nie ma , ale chodziło o coś innego.
Pogadaliśmy sobie na trasie jak dawniej i to mnie cieszy najbardziej.
Trochę dołożyłem kilometrów z Ulą i oczywiście na trzech ostatnich solidny deszcz.
Razem 71 km.
Tak mnie to cieszy , że nawet nie opieprzę nikogo za niedziele , a podobno powinienem .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rebe




Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2425
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Nie 20:44, 09 Sie 2009    Temat postu:

Wczoraj delikatnie w samotności , kontemplując swoją słabą formę ,pogoniłem na Kruszyn - Kowal i trochę po mieście . Właściwie to bardziej oczekiwałem wieści od Wiesia,jakim poszło na Klasyku.I tak się przekulałem 50km.
Dziśz placu znów Ciechocinek- trochę już mam dość , ale wola grupy - rzecz święta.Jedziemy przez Wieniec i Brzezie , dośc niemrawobo czekamy na Marka
Dopiero od wjazdu naKrzywą Górę trochę się ożywiło.Średnie tempo było słabe ze względu na nowych gości ale chętnych na skoki na podjazdachi na tablice nie brakowało . Trochę też się udzielałem aby nie było nudno .Długi finisz na Ciechocinek przegrałem z Gutkiem ,który przetrwał moje dwa ataki,a potem skontrował. Kawa i ciacho pyszne ,ale czas wracać . I tu zaczęły się schody - trochę jednak wiało w twarz. Gdzieś koło Azotów pękłnowy ( Sławek ) na trekingu i chciał kończyc własnym tempem. NaRózinowie się rozjeżdżamy - częśc jeszcze przez Wieniec , część ścieżką . Zaliczona kolejna stówka i tylko Ula coraz bardziejznecierpliwiona i marudna. Przetrwamy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rebe




Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2425
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Czw 16:32, 20 Sie 2009    Temat postu:

To co sie ostatnio ze mną działo , to można określić krótko - katastrofa .Tak słaby i bez sił to byłem po wypadku. Ostatni miesiąc w pracy to ciągła orka i wyścigi , do tego upały. Szczytem nędzy była sobota - apatia , brak sił i lenistwo. Jak wstałem to był obiadek. Wieczorem , na siłe , aby się rozruszac 30 km. i wróciłem drętwy.
Niedziela - pierwszy raz od dawna nie ma mnie na placu - nie mam sił , a póżnym popołudniem robie 80 km. Żle i bardzo żle - wszystko boli . Wypad do Torunia miał pomóc , ale nie było tak pięknie jak pisze Gucio . Aż się boję Kołobrzegu .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM WTR Strona Główna -> Blogi Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 23, 24, 25  Następny
Strona 10 z 25

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin